Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pierwszy autonomiczny czołg sterowany przez AI przechodzi kolejne testy

Estońska firma Milrem Robotics, zaprezentowała pierwszy autonomiczny czołg Type-X Robotic Combat Vehicle. Konstrukcja kontrolowana przez AI, może przemieszczać się z prędkością aż 80 km/h. W przyszłości pole walki będzie wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie, gdyż mniej będzie na nim ludzi, a więcej robotów. Wiele firm projektuje bowiem autonomiczne systemy bojowe, potrafiące walczyć całkowicie samodzielnie, a jednym z nich jest Type-X Robotic Combat Vehicle. To wspólny projekt estońskiej firmy Milrem Robotics oraz norweskiego przedsiębiorstwa Kongsberg Defence & Aerospace. Po raz pierwszy zaprezentowano go w czerwcu zeszłego roku, a teraz przeszedł swój pierwszy test zdalnie sterowanej wieży. Wyposażono ją w 30 mm działko Bushmaster, choć jest to tylko jeden z wielu rodzajów broni, którą można na niej zamontować. Czołg może bowiem posiadać również działko 50 mm, pociski przeciwpancerne, a nawet bojowego drona. Jest też w stanie rozpędzić się do prędkości aż 80 km/h. Pojazd wyposa...
Najnowsze posty

Kolejne głupie gadżety od Apple za jeszcze głupszą cenę

Apple słynie z tego, że sprzedaje akcesoria po niekiedy kosmicznych cenach a kolejnym przykładem jest podwójna ładowarka USB-C przygotowania głównie z myślą o laptopie MacBook Air. Apple przygotował nową podwójną ładowarkę USB-C, która ostatnio zadebiutowała i trafiła również do Polski. Chociaż zaprojektowano ją z myślą o notebooku MacBook Air to znajdzie zastosowanie w iPhone'ach, iPadach, Apple Watch i AirPods. Ładowarka umożliwia jednoczesne ładowanie dwóch urządzeń mocą 35 Watów. Oczywiście moc pozostaje dzielona na dwa urządzenia, więc jeden ładujemy mocą 17,5 W, co szału nie robi. Z drugiej strony należy zapomnieć o ładowaniu dwóch iPhone'ów 13, Pro czy Pro Max w jednej chwili z maksymalną prędkością, gdyż telefony ograniczono do kolejno 23 W oraz 27 W. Chociaż w jakimś stopniu jest to praktyczny sprzęt, to z drugiej strony cena robi wrażenie i to niekorzystne. Sama ładowarka kosztuje bowiem 59 dolarów amerykańskich, bez kabla, za ostatni element musimy zapłaci...

Telewizory Samsunga z małym oszustwem

Nikogo już właściwie nie dziwią doniesienia o oszustwach producentów w programach testujących.  Zaskakujące jest jednak, że wciąż dają się na tym przyłapać. Samsung w przeszłości był  już oskarżanych o oszustwa związane z wydajnością smartfonów, a teraz podobno to samo dzieje się w sekcji telewizorów. Kanał YouTube HDTVTest wykrył nieprawidłowości w  testach telewizora Samsung S95B QD-OLED, a FlatpanelsHD wykrył tę samą rozbieżność w telewizorze LCD Samsung QN95B Neo QLED.  Problem  jest ten  sam co w przypadku smartfonów  - Samsung najwyraźniej znów używa algorytmów do wykrywania uruchomionego oprogramowania testującego i podkręcania parametrów  na krótki okres czasu, by sprzęt zyskał  lepszy wynik.  W tym przypadku zmieniono kolory, aby były bardziej dokładne, a luminancja została zwiększona aż o 80%. Według FlatpanelsHD telewizor Neo QLED nie byłby w stani...

Przed państwem Kubb Mini

Kubb Mini to mały komputer, który ma kształt kostki o długości zaledwie niespełna 7 cm. Niewielka obudowa skrywa jednak całkiem nie najgorsze podzespoły. Znajdziemy tutaj procesor Intel Celeron N5105 z 8 GB pamięci RAM typu LPDDR4 oraz dysk SSD o pojemności 128 GB. Kubb Mini ma też bogaty zestaw interfejsów Kubb Mini to niewielki komputer w kształcie kostki, którego cena została ustalona na poziomie zaledwie  350 euro  (ok. 1640 zł). Jest to edycja limitowana i powstanie zaledwie 200 sztuk PC. Zobaczmy sobie, jak prezentuje się specyfikacja techniczna urządzenia. Komputer Kubb Mini jest niepozorny, ale pod obudową skrywa 4-rdzeniowy procesor  Intel Celeron N5105 , który w trybie podwyższonej mocy pracuje z zegarem 3,3 GHz. Układ wspomagany jest przez 8 GB pamięci RAM typu LPDDR4, a na dane przeznaczono dysk SSD  o pojemności 128 GB. CPU nie wymaga aktywnego chłodzenia. Ponadto Kubb Mini wyróżnia się bogatym wyborem interfejsów. Znajdziemy tu cztery złącza USB 3.0 i p...

Panika w Japonii po ogłoszeniu końca Internet Explorera

W kraju kwitnącej wiśni zapanowała powszechna panika po tym, jak Microsoft ogłosił wycofanie wsparcia dla kultowej przeglądarki. Koniec Internet Explorera stał się jednocześnie początkiem ogromnych problemów dla japońskich instytucji rządowych oraz większości firm. Okazało się, że większość z nich działa na witrynach kompatybilnych jedynie z Internet Explorerem. Japońskie instytucje rządowe „nie wyrobiły się” z przeniesieniem swoich witryn do innej przeglądarki, przez co dopiero po faktycznym odłączeniu Internet Explorera zaczęto zdawać sobie sprawę, że w wielu przypadkach uniemożliwi to prawidłowe funkcjonowanie większości działów. Dość istotną kwestią w całej tej sytuacji jest fakt, że Microsoft informował o stopniowym zatrzymywaniu wsparcia dla swojej przeglądarki ze znacznym wyprzedzeniem. Celowe zwlekanie w zmianie głównej przeglądarki doprowadziło do wysyłania tysięcy wiadomości do tokijskiego producenta oprogramowania Computer Engineering & Consulting, którego rozmaite insty...

Pentaform stworzył coś (nie)zupełnie nowego

Pewna firma z Londynu postanowiła podbić rynek dość nietypowym produktem. O ile klawiatury, będące jednocześnie całym komputerem, to nie jest nic wyjątkowego, to jeśli dodać do  tego biodegradowalność, to mamy produkt, który przebojem się nie stanie, ale z pewnością wzbudzi ciekawość. Pentaform , firma odpowiedzialna za projekt, planuje wprowadzić do sprzedaży biodegradowalną klawiaturę z systemem  Windows 10 .  Sprzęt oprócz dość nietypowych cech ma  wyróżniać się niską ceną -  AbacusBasic , bo tak nazywa się ten model, trafi do sklepów w cenie zaledwie 150 USD. Firma  twierdzi, że chce pomóc uboższym ludziom, których nie stać na komputer, łączyć się z internetem. Według Pentaform, Abacus to najtańszy komputer na świecie. Sprzęt wygląda jak zwykłą klawiatura biurowa z dołączonym z boku gładzikiem, jednak pod obudową mieści się również czterordzeniowy procesor Intela. Pentaform twierdzi, że Abacus zużywa zaledwie 31 kWh ro...

Diablo Immortal ma ciastko i zjadło ciastko

Diablo Immortal jest krytykowany za system mikropłatności, który Blizzard chce nachalnie wcisnąć graczom. Jednak mimo niskich ocen gra przyciągnęła tłumy osób i zarobiła krocie. Diablo Immortal pozostaje jedną z najgorzej ocenianych gier w serwisie Metacritic tuż obok innych produkcji Blizzarda, World of Warcraft: The Burning Crusade oraz Warcraft III: Reforged. W przypadku Diablo Immortal kontrowersje wywołały mikropłatności, które są nachalnie proponowane przez twórców. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że na wbicie maksymalnego poziomu doświadczenia musimy poświęcić masę czasu lub wydać aż 110 tysięcy dolarów. Oliwy do ognia dolały ukryte limity dla darmowych użytkowników, które ograniczają liczbę legendarnych zrzutów. Co ciekawe utrudniona progresja i mikropłatności nie przyczyniły się do porażki nowego Diablo, a sama gra odniosła duży sukces. Według danych, na które powołuje się serwis Pocket Gamer (via Videogameschronicle) Diablo Immortal w ciągu dwóch tygodni od debiutu wygenerował ...